Dziennik Gazeta Prawana logo

Lindsey Vonn upadła na trasie i uderzyła w siatkę bezpieczeństwa. Zjazd alpejskiego Pucharu Świata odwołany

30 stycznia 2026, 12:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lindsey Vonn upadła na trasie i uderzyła w siatkę bezpieczeństwa. Zjazd alpejskiego Pucharu Świata odwołany
Lindsey Vonn upadła na trasie i uderzyła w siatkę bezpieczeństwa. Zjazd alpejskiego Pucharu Świata odwołany/PAP/EPA
Zjazd alpejskiego Pucharu Świata w Crans Montanie został odwołany. Organizatorzy zawodów w Szwajcarii podjęli taką decyzję po upadku na trasie Lindsey Vonn. Uznano, że warunki są niebezpieczne, a dodatkowo utrudnia je padający śnieg.

Vonn zjechała na nartach do mety

Vonn upadła tuż po rozpoczęciu przejazdu. Amerykanka wpadła w siatkę bezpieczeństwa. 41-latka, najlepsza narciarka zjazdowa zimy i kandydatka do olimpijskich medali, podniosła się dopiero po tym, jak pomogło jej kilka osób. Amerykanka zjechała na nartach do mety, ale kilkakrotnie chwyciła się za kolano.

W czasie swojej bogatej kariery Vonn miała wiele wypadków. Jeden z najgorszych wydarzył się podczas mistrzostw świata w austriackim Schladming w 2013 roku. Doznała wtedy zerwania więzadła w prawym kolanie i musiała zostać przetransportowana do szpitala helikopterem. Wróciła w następnym sezonie, ponownie doznała kontuzji i opuściła igrzyska olimpijskie w Soczi.

Monsen opuściła stok na noszach

Wcześniej w Crans Montanie upadły też Austriaczka Nina Ortleib i Norweżka Marte Monsen. Ta druga wpadła w siatkę bezpieczeństwa pod koniec trasy, gdy jechała ze znacznie większą prędkością niż Vonn i Ortleib. Opuściła stok na noszach i z obrażeniami twarzy. Z nosa leciała jej krew, ale kibicom dała znać, że wszystko z nią w porządku.

Do mety nie dotarły trzy z sześciu zawodniczek. Swoje przejazdy ukończyły tylko Jacqueline Wiles z USA, Szwajcarka Corinne Suter i Francuzka Romane Miradoli. Organizatorzy zdecydowali się przerwać zawody w obawie o bezpieczeństwo kolejnych narciarek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt rozkręca się na rynku transferowym. Bernardo Silva piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj