Liderka Pucharu Świata wicemistrzynią Olimpijską

Zwyciężyła Norweżka Anna Odine Stroem, druga była Słowenka Nika Prevc, a trzecia Japonka Nozomi Maruyama. Norweżka o 1,1 pkt wyprzedziła Prevc, liderkę klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Japonka straciła do zwyciężczyni 5,5 pkt. Twardosz miała dwa skoki na odległość 96 i 93,5 m i straciła do Stroem 26,8 pkt.

Reklama

Twardosz "odpaliła" w pierwszej serii

Przed konkursem wydawało się, że złoty medal ma zapewniona Prevc, od początku sezonu jest w doskonałej formie i zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Tym bardziej, że Słowenka dominowała w serii próbnej lądując na 103 m. Dlatego sporym zaskoczeniem były rezultaty po pierwszej serii, gdy liderką była Stroem, po lądowaniu na 100 m. Prevc uzyskała 98 m, była druga i traciła do Norweżki tylko jeden punkt. Na trzeciej pozycji była sklasyfikowana Maruyama (97 m) mając o 1,2 pkt mniej od Stroem.

Świetnie zaprezentowała się 24-letnia Twardosz, po osiągnięciu 96 m była ósma ze stratą tylko 12,9 pkt do liderki. Niestety druga z naszych zawodniczek w pierwszej serii nie spisała się tak dobrze, jak Twardosz. Pola Bełtowska nie awansowała do finałowej części konkursu. W pierwszej osiągnęła 78 m i została sklasyfikowana na ostatniej, 50. pozycji.

Reklama

Prevc rozczarowana po konkursie

W finale 27-letnia Norweżka udowodniła, że jest w optymalnej dyspozycji. Skacząc jako ostatnia w stawce osiągnęła 101 m. Był to najdłuższy skok konkursu i dzięki temu zapewniła sobie zwycięstwo. Prevc miała 99,5 m i ostatecznie straciła do rywalki tylko 1,1 pkt. Trzecia Japonka uzyskała 100 m - strata 5,5 pkt.

Prevc po konkursie wydawała się być rozczarowana. W 2025 zdobyła oba tytuły indywidualne w mistrzostwach świata w Trondheim, teraz jest coraz bliżej wywalczenia kolejnej Kryształowej Kuli. Po zakończeniu konkursu 20-latka ze Słowenii przyznała, że jej głównym celem będzie zwycięstwo na dużej skoczni.

Dziesiąte miejsce w konkursie skoków jest najlepszym wynikiem Targosz w sezonie. Poprzednim była 12. lokata wywalczona przez zawodniczkę AZS AWF Katowice pod koniec stycznia w chińskim Zao. (PAP)

wha/ cegl/