Biało-czerowne zrobiły furorę
Środa była dla naszych łyżwiarek dniem wolnym od startów. Panie pojawiły się w mobilnym Domu Polskim, który po wizycie w Livigno od wtorku stoi w Mediolanie. Tam były rozchwytywany przez przedstawicieli mediów i kibiców.
Kobieca część reprezentacji pojawiła się tylko na kilkanaście minut, ale zrobiła furorę. W jednym z namiotów w pobliżu wielkiej naczepy Casa Polonia urządziły sobie krótkie karaoke, odśpiewując kilka razy refren "Małgośki". Jednak zanim ktokolwiek zdążył spytać je o wrażenia po występie, wsiadły do samochodu i odjechały.
Maliszewska mimo awansu nie jest z siebie zadowolona
Szczególnie po Maliszewskiej widać było zupełnie odmienny nastrój niż dzień wcześniej. Mimo awansu do ćwierćfinału na 500 m zawodniczka Juvenii Białystok ubolewała, że nie potrafiła tego dnia pojechać tak, jak chciała. Spytana o nadchodzące w czwartek występy nie potrafiła wykrzesać z siebie przekonującego optymizmu. Może będzie mi się jechało trochę lepiej. Zobaczymy - mówiła we wtorek z rezygnacją.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.