Żurek znów na czwartym miejscu
Żurek z wynikiem 34,35 s zajął czwarte miejsce, które przez sportowców uznawane jest za najgorsze z możliwych. Wygrał Amerykanin Jordan Stolz - 33,77, który wcześniej w tegorocznych igrzyskach triumfował na 1000 m.
Drugi, podobnie jak na 1000 m, był Holender Jenning de Boo - 33,88, a trzeci Kanadyjczyk Laurent Dubreuil - 34,26. Dziś Żurkowi do podium zabrakło 0,09.
Żurek o 0,07 s od medalu
Na dystansie dwukrotnie dłuższym Żurek również był czwarty. Walkę o medal przegrał o 0,07 s. Polak, który przed igrzyskami był zaliczany do grona faworytów może czuć spory niedosyt.
Semirunnij zdobył medal dla Polski
W sobotę startowali też dwaj inni reprezentanci Polski. Marek Kania zajął ósme miejsce - 34,48, a Piotrowi Michalskiemu czas 35,10 wystarczył do 24. pozycji. W piątek srebrny medal na 10 000 m wywalczył dla Polski urodzony w Rosji Władimir Semirunnij.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.