Pinkelnig upadła w drugiej serii
Pinkelnig po pierwszej serii konkursu zajmowała 10. miejsce. W drugiej próbie liczyła na poprawę zajmowanego miejsca. Niestety skok zakończył się dla niej fatalnie. Upadła przy lądowaniu. 37-latka leżąc na zeskoku trzymała się za lewe kolano i przeraźliwie krzyczała z bólu. Na pomoc zawodniczce od razu ruszyły służby medyczne, które na miejscu podjęły działania.
Koszmarna kontuzja może zakończyć karierę Austriaczki
Dopiero po kilku minutach Pinkelnig została zniesiona na noszach i przetransportowana do szpitala. Po badaniach okazało się, że doznała jednej z najgorszych kontuzji kolana. Austriaczka zerwała przednie więzadło krzyżowe i uszkodziła łąkotkę przyśrodkową oraz boczną. To oznacza, że w tym sezonie na pewno już nie pojawi się na skoczni, a pod wielkim znakiem zapytania stawia też jej dalszą karierę. Dla 37-latki powrót do sportu po tak ciężkim urazie będzie bardzo trudny.
Strate najlepsza w Predazzo. Maruyama nadal liderką
Na skoczni w Predazzo triumfowała Kanadyjka Abigail Strate, dla której jest to drugie zwycięstwo w sezonie, przed Słowenką Niką Prevc i Japonką Yuką Seto. Liderka klasyfikacji Letniej Grand Prix Japonka Nozomi Maruyama zajęła piąte miejsce.
Najlepsza z Polek Anna Twardosz zajęła dziewiąte miejsce. Dwie inne nasze reprezentantki, Pola Bełtowska i Nicole Konderla-Juroszek, rywalizację zakończyły po pierwszym skoku, zajmując odpowiednio 39. i 41 pozycję.
Po siedmiu konkursach prowadząca w klasyfikacji generalnej Maruyama ma na swoim koncie 465 pkt. Druga nadal jest Słowenka Prevc z 425 "oczkami", a na trzecie miejsce awansowała Strate - 380 pkt. Twardosz z dorobkiem 259 pkt spadła na ósme miejsce, Bełtowska ma 73 pkt i jest 22., a Konderla-Juroszek zajmuje 33. lokatę - 39 pkt.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.