Dziennik Gazeta Prawana logo

Australian Open. Błyskawiczny awans Fręch. Polka na korcie spędziła 62. minuty

19 stycznia 2026, 08:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Australian Open. Błyskawiczny awans Fręch. Polka na korcie spędziła 62. minuty
Australian Open. Błyskawiczny awans Fręch. Polka na korcie spędziła 62. minuty/Shutterstock
Magdalena Fręch wygrała ze Słowenką Veroniką Erjavec 6:1, 6:1 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. Spotkanie trwało zaledwie 62 minuty. Kolejną rywalką polskiej tenisistki będzie rozstawiona z numerem siódmym Włoszka Jasmine Paolini.

Po kontuzji Fręch nie było widać śladu

Fręch w ubiegłym tygodniu wycofała się profilaktycznie z turnieju w Hobart z powodu problemów z udem. Polka przyznała w sobotę, że odczuwa ból, ale nie jest to nic poważnego. W meczu z Erjavec zaprezentowała się bardzo dobrze i nie było widać, aby coś jej doskwierało.

W światowym rankingu Polka jest 57., a Słowenka 99. Dzieląca je różnica była w poniedziałek bardzo widoczna.

Fręch do awansu potrzebowała 62. minut

Fręch lekkie problemy miała tylko na samym początku meczu. Serwując w gemie otwarcia musiała bronić trzech break pointów. Wyszła z opresji, a później o jakichkolwiek emocjach w tym spotkaniu praktycznie nie było mowy.

Oba sety miały dokładnie taki sam przebieg. Od stanu 1:1 Polka wygrywała pięć gemów z rzędu i zamykała partię. Oba trwały też dokładnie po 31 minut.

Fręch z Paolini ma remisowy bilans

Paolini już w niedzielę wygrała z Białorusinką Alaksandrą Sasnowicz 6:1, 6:2. Fręch ma z Włoszką bilans 1-1. Ich spotkanie odbędzie się w środę. 29-letnia Łodzianka najlepszy wynik w AO osiągnęła w 2024 roku, kiedy dotarła do 1/8 finału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCSKA Sofia zapłaci karę za faszystowskie gesty kibiców »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj