- Świątek może trafić na reprezentantkę Polski
- Linette nie miała szczęścia w losowaniu
- Fręch oszczędzała siły na Australian Open
- Hurkacz wraca do Wielkiego Szlema
- Majchrzak ma okazję do rewanżu
Świątek może trafić na reprezentantkę Polski
Świątek musiała nieco dłużej poczekać na nazwisko pierwszej przeciwniczki, gdyż los przydzielił jej zawodniczkę z kwalifikacji. Po ich zakończeniu dolosowano do niej Yue Yuan.
Świątek z Chinką, która zajmuje 130. miejscu w światowym rankingu, ale była w przeszłości w nim 36., zmierzyła się dotychczas raz. Pokonała ją 6:0, 6:3 w 2. rundzie imprezy WTA w Pekinie. Najlepszym wynikiem Yuan w Wielkim Szlemie pozostaje 3. runda w Nowym Jorku z 2022 roku.
W przypadku wygranej, w 2. rundzie na podopieczną belgijskiego trenera Wima Fissette’a czekać będzie Czeszka Marie Bouzkova (45. WTA) bądź Meksykanka Renata Zarazua (84. WTA). Świątek w Australian Open wystąpi po raz ósmy. Jej najlepszy wynik to półfinał, który osiągnęła w 2022 roku i w poprzedniej edycji.
Linette nie miała szczęścia w losowaniu
W Wielkim Szlemie zadebiutuje w Melbourne Linda Klimovicova. Pochodząca z Czech 21-latka od ubiegłego roku reprezentuje Polskę. Krótko przed ceremonią losowania wygrała trzeci mecz w kwalifikacjach - z wyżej notowaną Belgijką Greet Minnen 6:4, 6:4 - i po raz pierwszy w karierze przebiła się do głównej części zawodów tej rangi.
Następnie dolosowano ją do 25-letniej Brytyjki Franceski Jones, która zajmuje 69. lokatę na liście światowej. Reprezentantka Polski plasuje się 65 miejsc niżej.
Najmniej szczęścia w losowaniu miała z reprezentantów Polski Magda Linette. Zajmująca 53. pozycję na liście WTA 33-letnia Poznanianka, która wciąż uczestniczy w turnieju w Hobart, w Melbourne zacznie od pojedynku z rozstawioną z numerem 15. Amerykanką Emmą Navarro. Będzie to ich druga konfrontacja; z byłą ósmą tenisistką globu Polka zmierzyła się już w 2. rundzie turnieju w Toronto w 2024 roku i przegrała 2:6, 4:6.
Najlepsze osiągnięcie Linette w Melbourne i jednocześnie Wielkim Szlemie to półfinał edycji 2023. Navarro to z kolei półfinalistka US Open 2024, a przed rokiem w Australian Open osiągnęła ćwierćfinał, w którym gładko uległa... Świątek.
Fręch oszczędzała siły na Australian Open
Natomiast 57. w klasyfikacji tenisistek Magdalena Fręch trafiła na 99. Veronikę Erjavec. Będzie to jej pierwszy pojedynek z grającą po raz trzeci w Wielkim Szlemie 26-letnią Słowenką.
Podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego, która z powodu lekkiego urazu, ale bardziej profilaktycznie, wycofała się z imprezy w Hobart po wygraniu pierwszego spotkania, ma miłe wspomnienia z Melbourne. Dwa lata temu dotarła do 1/8 finału (4. etap), a przed rokiem odpadła rundę wcześniej. To jej najlepsze wyniki w zmaganiach wielkoszlemowych, razem z 3. rundą ubiegłorocznego US Open. W kolejnej rundzie może na Fręch czekać Włoszka Jasmine Paolini (nr 7.).
Hurkacz wraca do Wielkiego Szlema
W męskim singlu Polska będzie mieć dwóch przedstawicieli - Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka. Wracający do wielkoszlemowej rywalizacji po półrocznej przerwie spowodowanej kłopotami zdrowotnymi 28-letni Wrocławianian, który zajmuje 53. miejsce w świecie, na otwarcie zagra z 43. w rankingu ATP Belgiem Zizou Bergsem. Będzie to ich premierowe spotkanie.
Hurkacz błysnął formą w zakończonym w niedzielę triumfem biało-czerwonych turnieju United Cup, w którym z powodzeniem grał też dwa lata młodszy Belg. Bergs pokonał trzech rywali, m.in. siódmego na liście ATP Kanadyjczyka Felixa Augera-Aliassime’a, a jego zespół odpadł w półfinale.
W 2. rundzie przeciwnikiem Polaka może być Tallon Griekspoor, którego pokonał w United Cup, a na łączny bilans 4-2 składa się m.in. zwycięstwo przed rokiem w Melbourne, kiedy Hurkacz odpadł w 2. rundzie. Rozstawiony z numerem 23. Holender musi wcześniej pokonać Amerykanina Ethana Quinna. W Australian Open Hurkacz najdalej - do ćwierćfinału - dotarł w 2024 roku.
Majchrzak ma okazję do rewanżu
Kamil Majchrzak zmierzy się w 1. rundzie z Jacobem Fearnleyem. Polak zajmuje najwyższe w karierze 58. miejsce w świecie, a Brytyjczyk jest aktualnie 77. tenisistą globu. Do tej pory spotkali się raz - w 2024 w kwalifikacjach halowej imprezy w Sztokholmie górą był zawodnik z Worcester, który w czerwcu zeszłego roku na tydzień zagościł w TOP 50 rankingu ATP.
Życiowym sukcesem 30-latka z Piotrkowa Trybunalskiego w Wielkim Szlemie jest 1/8 finału ubiegłorocznego Wimbledonu. W Melbourne tylko raz - w 2022 roku - dotarł do 2. rundy.
75 mln dolarów w puli nagród Australian Open
Broniący tytułu Włoch Jannik Sinner zacznie rywalizację od meczu z Francuzem Hugo Gastonem. Natomiast Amerykanka Madison Keys walkę w obronie tytułu rozpocznie od pojedynku z Ukrainką Ołeksandrą Ołyjnikową, a pierwszą rywalką liderki światowego rankingu, Białorusinki Aryny Sabalenki będzie Francuzka Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah, która dostała się do turnieju dzięki tzw. dzikiej karcie.
Organizatorzy w tegorocznej edycji turnieju w Melbourne przygotowali rekordową pulę nagród w wysokości 111,5 mln dolarów australijskich (ok. 75 mln USD).