Dziennik Gazeta Prawana logo

US Open: Murray w 1/8 finału. Awans kosztował Brytyjczyka sporo wysiłku

4 września 2016, 07:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andy Murray
Andy Murray/PAP/EPA
Rozstawiony z "dwójką" brytyjski tenisista Andy Murray nie bez kłopotu awansował do 1/8 finału wielkoszlemowego US Open. Triumfator tegorocznego Wimbledonu i mistrz olimp. z Rio de Janeiro wygrał w Nowym Jorku z Włochem Paolo Lorenzim 7:6 (7-4), 5:7, 6:2, 6:3.

Pierwsze dwa sety były bardzo wyrównane i kosztowały Murraya sporo wysiłku. Pierwszego rozstrzygnął na swoją korzyść dopiero w tie-breaku. W drugiej lepszy okazał się Lorenzi. Był to pierwszy set stracony w tym roku w Nowym Jorku przez wicelidera światowej listy. Szkot w dwóch poprzednich spotkaniach w Nowym Jorku tylko raz dał się przełamać. 40. w rankingu ATP Włochowi udało się to w sobotę czterokrotnie.

Taki rozwój wypadków zadziałał mobilizująco na Brytyjczyka, który w dwóch kolejnych odsłonach wyraźnie dominował. Spotkanie zakończył - wykorzystując drugą piłkę meczową - po trzech godzinach i 17 minutach gry.

Murray może popisać się imponującą stabilnością formy. Wliczając bieżące zmagania na Flushing Meadows, w ostatnich 23 turniejach wielkoszlemowych, w których uczestniczył (nie wystąpił we French Open 2013), dotarł co najmniej do 1/8 finału.

Wicelider rankingu ATP - wobec słabszej ostatnio postawy pierwszej rakiety świata Serba Novaka Djokovica - przez wielu ekspertów wymieniany jest jako główny faworyt nowojorskiej imprezy. Brytyjczyk ostatnio ma świetną passę - triumfował w Wimbledonie i zmaganiach olimpijskich w Rio de Janeiro. Jako pierwszy tenisista w historii po raz drugi z rzędu wywalczył złoty medal igrzysk w singlu. Zna on już smak zwycięstwa na Flushing Meadows - wygrał ostatnią w sezonie odsłonę Wielkiego Szlema w 2012 roku.

Lorenzi, który w grudniu skończy 35 lat, mimo porażki może być z siebie zadowolony. Zanotował najlepszy wynik w karierze w wielkoszlemowych zmaganiach. Wcześniej dwukrotnie dotarł do drugiej rundy, a w pozostałych startach przegrywał mecz otwarcia lub zatrzymywał się na kwalifikacjach.

Kolejnym rywalem Murraya będzie rozstawiony z "22" Grigor Dimitrow. Bułgar także ma powody do radości - w drugim tygodniu wielkoszlemowej imprezy zagra po raz pierwszy w tym sezonie. Poprzednio w najlepszej "16" zawodów tej rangi był w styczniu ubiegłego roku, gdy odpadł w 1/8 finału Australian Open.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj