Dziennik Gazeta Prawana logo

Caroline Wozniacki wygrała pierwszy wielkoszlemowy mecz od trzech lat

29 sierpnia 2023, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Caroline Wozniacki
Caroline Wozniacki/PAP/EPA
Była liderka światowego rankingu tenisistek Caroline Wozniacki wygrała mecz w turnieju wielkoszlemowym po raz pierwszy od trzech lat. Dunka polskiego pochodzenia pokonała w 1. rundzie US Open Rosjankę Tatianę Prozorową 6:3, 6:2.

33-letnia Wozniacki wznowiła w tym roku karierę, którą przerwała w 2020 roku, aby poświęcić się rodzinie. Postanowiła jednak ponownie spróbować swoich sił w zawodowym tenisie. US Open jest jej trzecim turniejem, wcześniej wystąpiła w Montrealu i Cincinnati. Z 19-letnią Prozorową wygrała w ciągu 82 minut.

To wspaniałe uczucie być tutaj znowu. Kiedy tu przyjechałam, byłam bardzo zdenerwowana. Nie grałam tutaj od 2019 roku, wiele się od tego czasu wydarzyło. Teraz miałam okazję wystąpić na tym wielkim korcie w sesji wieczornej i zwyciężyć, to dla mnie coś wyjątkowego - podkreśliła.

W kolejnej rundzie zmierzy się z inną doświadczoną tenisistką, swoją rówieśniczką Petrą Kvitovą. Czeszka rozstawiona jest z numerem 11.

To oczywiste, że teraz będzie coraz trudniej. Czeka mnie mecz z Petrą, czyli kimś, kogo znam bardzo dobrze, z kim grałam wiele razy. Wiem, czego się po niej spodziewać. Muszę grać lepiej w następnym meczu, żeby wygrać - ale ona też. Sądzę, że to będzie ekscytujący pojedynek, ciekawe spotkanie - oceniła Wozniacki, która pokonała Czeszkę sześciokrotnie w 14 starciach.

W Nowym Jorku Dunka startuje dzięki "dzikiej karcie", bo w światowym rankingu sklasyfikowana jest dopiero w siódmej setce.

Pewnie losowanie mogłoby być dla mnie trochę bardziej łaskawe, ale ja mam przecież +dziką kartę+. Równie dobrze mogłam na nią trafić w 1. rundzie. Jestem tu po to, żeby rywalizować. Wierzę, że kiedy gram na swoim najwyższym poziomie, jestem w stanie pokonać każdą rywalkę - zaznaczyła.

Wcześniej do 2. rundy awansowały m.in. najwyżej rozstawiona Iga Świątek, a także Magda Linette i Magdalena Fręch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRonaldinho wraca z emerytury. Wiadomo, w jakim klubie będzie grał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj