Pojedynek Rybakiny z Sabalenką, dla której był to pierwszy turniej jako nowej nr 1 rankingu tenisistek, miał być hitem ćwierćfinałów w chińskiej stolicy. Pierwszy set tego starcia rzeczywiście był wyrównany i chociaż Kazaszka jako pierwsza przełamała rywalkę, to ta już w kolejnym gemie odpowiedziała tym samym i wynik się wyrównał.
W końcówce pochodząca z Moskwy zawodniczka przejęła inicjatywę, wygrywając jak się później okazało najdłuższego gema spotkania. Wykorzystała piątą piłkę setową, przełamała przeciwniczkę, a następnie pewnie utrzymała podanie i triumfowała 7:5.
Druga odsłona była wyrównana do stanu 2:2. Później przebiegała już pod dyktando niżej notowanej tenisistki, która zwyciężyła cztery gemy z rzędu i pewnie awansowała do półfinału.
To był szósty pojedynek tych zawodniczek i dopiero drugie zwycięstwo Rybakiny, natomiast drugie z rzędu. Wcześniej wygrała z Białorusinką w finale tegorocznego turnieju w Indian Wells.
O finał Kazaszka powalczy z Samsonową, 22. w rankingu WTA. Rosjanka w ćwierćfinale gładko wyeliminowała rozstawioną z "13" Łotyszkę Jelenę Ostapenko 6:3, 6:2. Rybakina ma niekorzystną statystykę z Samsonową - przegrała wszystkie z trzech dotychczasowych pojedynków, w tym ostatni półfinał tegorocznego turnieju WTA 1000 w Montrealu.
Ten półfinał zostanie rozegrany po meczu wiceliderki światowego rankingu Igi Świątek z trzecią w zestawieniu WTA Amerykanką Cori "Coco" Gauff.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.