Treningi z dorosłą reprezentacją polskich pływaków to za wysokie progi dla Joanny Budzis. 17-letnia zawodniczka wyjechała ze zgrupowania na Florydzie. Spakowała się i z dnia na dzień wróciła do kraju. Swoją decyzją zaskoczyła wszystkich - kibiców, trenerów, kolegów z kadry...
"Zdaję sobie sprawę, że mogę się skreślić z reprezentacji, ale podjęłam decyzję i poniosę jej konsekwencje. Przeskok z juniorów do seniorów okazał się dla mnie zbyt trudny" - powiedziała tuż przed wyjazdem z Fort Lauderdale na Florydzie utalentowana pływaczka.
Budzis potrafiła przyznać się do swojej słabości. "Nie wytrzymuję obciążeń i blokuję się psychicznie. A to może tylko zaszkodzić drużynie. Wracam do kraju i będę trenować
pod okiem trenerów klubowych" - dodała zawodniczka.
To bardzo zła wiadomość dla opiekunów kadry Pawła Słomińskiego. Dlaczego? Bo Budzis miała wystartować na mistrzostwach świata w sztafecie 4x200 metrów stylem dowolnym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|