Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie używają Beckhama do walki o igrzyska

12 października 2007, 15:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To będzie zażarty pojedynek. Los Angeles i Chicago chcą udowodnić, że są najlepszym kandydatem do organizacji Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku. Burmistrz "Miasta Aniołów", Arnold Schwarzenegger ma oryginalną receptę na sukces. To David Beckham, piłkarz, który będzie grać w klubie z Los Angeles.

"Mamy plaże, słońce i sławę" - argumentował aktor. "Ale to nie wszystko. Mamy słynnego Davida Beckhama!" - dodał. I rzeczywiście. Angielski zawodnik to jedna z najpopularniejszych osób na świecie. Gdziekolwiek się pojawi, zawsze jest o nim głośno. Choć do klubu z Los Angeles przejdzie oficjalnie dopiero jesienią, już jest jego największą gwiazdą.

Walka o organizację Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku nabiera rumieńców. Ale nie ma się co dziwić. Dla organizatorów to zyski liczone w milionach dolarów. A promocja miasta jest dla gospodarzy olimpiady praktycznie bezcenna. "Chcemy, żeby kojarzono nas także ze sportem" - mówi Schwarzenegger. I zapowiada, że z pomocą "Becksa" dopnie swego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj