To będzie zażarty pojedynek. Los Angeles i Chicago chcą udowodnić, że są najlepszym kandydatem do organizacji Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku. Burmistrz "Miasta Aniołów", Arnold Schwarzenegger ma oryginalną receptę na sukces. To David Beckham, piłkarz, który będzie grać w klubie z Los Angeles.
"Mamy plaże, słońce i sławę" - argumentował aktor. "Ale to nie wszystko. Mamy słynnego Davida Beckhama!" - dodał. I rzeczywiście. Angielski zawodnik to jedna z najpopularniejszych osób na świecie. Gdziekolwiek się pojawi, zawsze jest o nim głośno. Choć do klubu z Los Angeles przejdzie oficjalnie dopiero jesienią, już jest jego największą gwiazdą.
Walka o organizację Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku nabiera rumieńców. Ale nie ma się co dziwić. Dla organizatorów to zyski liczone w milionach dolarów. A promocja miasta jest dla gospodarzy olimpiady praktycznie bezcenna. "Chcemy, żeby kojarzono nas także ze sportem" - mówi Schwarzenegger. I zapowiada, że z pomocą "Becksa" dopnie swego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|