Dziennik Gazeta Prawana logo

Urban w meczu z Nową Zelandią postawi na nowe twarze. Grabara wejdzie do bramki

8 października 2025, 17:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Urban w meczu z Nową Zelandią postawi na nowe twarze. Grabara wejdzie do bramki
Urban w meczu z Nową Zelandią postawi na nowe twarze. Grabara wejdzie do bramki/PAP
W czwartkowy wieczór piłkarska reprezentacja Polski na Stadionie Śląskim w Chorzowie zmierzy się w towarzyskim meczu z Nową Zelandią. Dla Jana Urbana będzie to okazja do sprawdzenia zawodników, którzy do tej pory gównie pełnili rolę rezerwowych. Selekcjoner zapowiedział, że w pierwszym składzie zobaczymy nowe twarze. Prawdopodobnie swoją szansę w bramce dostanie Kamil Grabara.

Urban pracuje na żywym organizmie

Urban rozpoczął pracę z reprezentacją Polski wrześniowym zgrupowaniem - też w Katowicach - podczas którego biało-czerwoni w dwóch meczach o punkty zremisowali z Holandią 1:1 w Rotterdamie i pokonali w Chorzowie Finlandię 3:1.

Trzeba mieć marzenia. Po wrześniowym zgrupowaniu i osiągniętych wynikach możemy być zadowoleni. Szukamy jak najlepszych rozwiązań, jeżeli chodzi o system, zawodników, styl gry. Na to wszystko potrzebujemy czasu, zdając sobie sprawę z tego, że go po prostu nie ma. Robi się to wszystko na żywym organizmie, takie są warunki pracy - powiedział szkoleniowiec.

Wszyscy piłkarze są do dyspozycji selekcjonera

Drużyna Urbana w niedzielę zagra w Kownie z Litwą o punkty w kwalifikacjach mistrzostw świata, ale trzy dni wcześniej jego podopieczni zmierzą się towarzysko z Nową Zelandią.

Selekcjoner przyznał, że o zespole najbliższych rywali, który już awansowała do finałów MŚ, trudno coś powiedzieć. Mają już awans, przyjeżdżają do Europy rozegrać spotkania z różnymi rywalami i wyobrażam sobie, że ich trener również próbuje różnych rozwiązań, by znaleźć najlepszą drużynę na MŚ. W pewnym stopniu to duża niewiadoma - powiedział.

Urban zaznaczył, że będą zmiany w składzie Polaków, w porównaniu z poprzednimi spotkaniami. W czwartek zobaczymy na pewno nowe twarze, zawodników, którzy mają rozegrane mniej minut, bo te poprzednie mecze zaczęliśmy w takim samym zestawieniu. Jestem zadowolony, że wszyscy przebywający na zgrupowaniu są do mojej dyspozycji - stwierdził.

Urban da szasnę Grabarze

Opiekun biało-czerwonych podkreślił, że trzeba mieć marzenia i dążyć do ich realizacji. To jest dopiero mój początek, drugie wspólne zgrupowanie. To obecne jest podobne, też gramy w czwartek i niedzielę, tyle że pierwsze spotkanie będzie towarzyskie, a drugie o punkty. Widzę, że dzieje się coś pozytywnego, nie tylko mówiąc o wrześniowych wynikach, ale o zmianach klubowych, które wpłynęły bardzo korzystnie na zawodników, nawet o tym, że urodzili się piłkarzom potomkowie. To wszystko buduje, to jest energia - zauważył.

Pytany o bramkarza Kamila Grabarę (VfL Wolfsburg) stwierdził, że da mu podczas zgrupowania „coś przekąsić”. Czy będzie „jedynką”? Nie wiem. Ostatnio się dużo o nim mówi, moim zdaniem – za dużo. Ja często powtarzałem, że poziom bramkarzy jest bardzo zbliżony. To, kto będzie grał, zależy od tego, w jaki sposób wykorzystują swoją szansę w reprezentacji i od tego, jak się prezentują w klubach. Pierwszeństwo wywalczył sobie na dziś Łukasz Skorupski, w czwartek będzie na tej pozycji zmiana - wyjaśnił szkoleniowiec.

Sparingu nie da się porównać do meczu o punkty

Urban zaznaczył, że czwartkowy mecz nie da mu wszystkich odpowiedzi. To niemożliwe. Bo nawet, jeśli drużyna zagra dobrze, to nie będę wiedział, jak zawodnicy zaprezentowaliby się w meczu o punkty. To jest wielka różnica między sparingiem a meczem o punkty - ocenił.

Biało-czerwoni w środę musieli zmienić plany treningowe. Zamiast w chorzowskim „Kotle Czarownic” po raz kolejny ćwiczyli na bocznym boisku Areny Katowice. Chodziło o to, by nie eksploatować nadmiernie murawy w Chorzowie. Początek czwartkowego meczu w Chorzowie o 20.45.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPaweł Kukiz członkiem Rady Nowej Konstytucji przy Prezydencie RP. Kto jeszcze do niej wszedł? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj