Dziennik Gazeta Prawana logo

Reprezentant Polski dołożył cegiełkę do sukcesu zdobywcy Złotej Piłki. "Wprowadzałem go na salony"

9 października 2025, 19:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Reprezentant Polski dołożył cegiełkę do sukcesu zdobywcy Złotej Piłki. "Wprowadzałem go na salony"
Reprezentant Polski dołożył cegiełkę do sukcesu zdobywcy Złotej Piłki. "Wprowadzałem go na salony"/PAP
Ousmanem Dembele został laureatem plebiscytu magazynu "France Football" i zdobył Złotą Piłką za sezon 2024/25. Cegiełkę do kariery skrzydłowego Paris Saint-Germain dołożył jeden z reprezentantów Polski. "Miałem okazję wprowadzać go na salony w lidze francuskiej, wielka rzecz dla mnie" - mówi z dumą Kamil Grosicki.

Grosicki poznał Dembele w rezerwach

Grosicki w latach 2014-2017 grał w barwach w Stade Rennais. Tam spotkał Dembele, który jest wychowankiem tego klubu.

Ja byłem po kontuzji, zaczynałem dochodzić do formy w meczach rezerw. Zobaczyłem, że jest tam taki skrzydłowy. Kiwał wszystkich, prawa noga, lewa noga, szybkość. Debiutował w pierwszym zespole, wchodząc za mnie na boisko. Później razem graliśmy, więc ta współpraca w tamtym okresie na pewno była dobra. Strzelaliśmy bramki i mieliśmy asysty - powiedział w rozmowie z kanałem "Łączy nas Piłka" Grosicki.

Dembele nie pojechał na mecz

Dembele znany jest z tego, że nie ma łatwego charakteru. Przekonali się o tym zarówno w Borussii Dortmund jak i Barcelonie. Okazuje się, że w Stade Rennais też był z nim kłopoty.

Była taka sytuacja, że jechaliśmy na zgrupowanie i była zbiórka. Przychodzimy, a Ousmane’a nie ma. Trenerzy zaczęli do niego dzwonić, a on powiedział, że nie jedzie, bo chce odejść. Miał wtedy ofertę z Salzburga i chciał koniecznie tam iść. Ale wytłumaczono mu wszystko, był przez parę dni odstawiony od pierwszego zespołu, po czym wrócił. Wszyscy wiedzieli, jaki to jest talent. Później zaczął grać w pierwszym składzie i zamiast do Salzburga, trafił do Borussii Dortmund - wspominał Grosicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski: Reprezentacji Polski? Na razie ważniejsze jest ułożenie sobie życia w USA »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj