Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes PZPN przed synem prezydenta Nawrockiego przyznał się do błędu. "Nie będę się chował za parawanem"

17 listopada 2025, 09:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezes PZPN w rozmowie z synem prezydenta Nawrockiego przyznał się do błędu. "Nie będę się chował za parawanem"
Prezes PZPN przed synem prezydenta Nawrockiego przyznał się do błędu. "Nie będę się chował za parawanem"/Agencja Gazeta
Reprezentacja Polski pod wodzą Jana Urbana jeszcze nie przegrała meczu. Wcześniej jednak nie było "różowo". Poprzedni selekcjonerzy nie potrafili "wycisnąć" z polskich piłkarzy tego, co najlepsze. Część winy za to na siebie wziął prezes PZPN. Cezary Kulesza w rozmowie z synem prezydenta Karola Nawrockiego przyznał się do błędu.

Santos i Probierz byli pomyłkami

Urban przejął reprezentację Polski po Michale Probierzu. Za jego kadencji nasze orły nie zaznały jeszcze goryczy porażki. W pięciu meczach pod wodzą nowego selekcjonera biało-czerwoni zanotowali trzy zwycięstwa i dwa remisy.

Poprzednicy Urbana radzili sobie znacznie gorzej. Wyniki i gra kadry za czasów Probierza nie rozpieszczały polskich kibiców. Jeszcze gorzej było za kadencji Fernando Santosa.

Kulesza przyznał się do błędu przed synem prezydenta

O zatrudnienie 71-letniego Portugalczyka w roli selekcjonera reprezentacji narodowej w programie "Daniel Nawrocki w Polsce" syn prezydenta RP Karola Nawrockiego zapytał prezesa PZPN. Cezary Kulesza nie szukał wymówek. Nie próbował zasłaniać się innymi i wziął wszystko na "klatę".

Dzisiaj też mogę ocenić, że to był błąd. Nie będę się chował za parawanem i mówił, że wszystko było fajnie. Braliśmy jednak pod uwagę osiągnięcia tego trenera, z kim pracował. Był ponadto wymieniany w piątce najlepszych trenerów w Europie. Wszyscy byli zachwyceni, nie było sprzeciwu, że to zły wybór. Ale w rzeczywistości coś poszło nie tak, nie wiem konkretnie co, ale nie wyglądało to tak jak powinno - powiedział szef PZPN.

Kadra Urbana zagra w barażach o mundial

W poniedziałkowy wieczór reprezentacja Polski pod kierownictwem Urbana rozegra szósty mecz. Na wyjeździe zmierzy się z Maltą. Będzie to ostatnie grupowe spotkanie w eliminacjach do mistrzostw świata.

Niezależnie od jego wyniku Polacy zakończą rywalizację na drugim miejscu w tabeli. To oznacza, że o prawo gry na przyszłorocznym mundialu będą musieli powalczyć w marcowych barażach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii. Więcej niż 11/15 tylko dla orłów. Wszyscy będą mieli problem z 8 pytaniem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj