Zwycięstwo polskich piłkarzy nie podlegało dyskusji i przy lepszej skuteczności mogło być dużo wyższe. Polacy od początku meczu zdecydowanie przeważali i już w 6. min objęli prowadzenie. Po akcji Kamila Pestki i Przemysława Płachety, skrzydłowy Śląska Wrocław z lewej strony pola karnego uderzył w długi róg i piłka wpadła do bramki Estonii.

Płacheta, który z powodu kontuzji nie zagrał w meczu z Łotwą, od początku spotkania z Estonią napędzał wiele akcji ofensywnych. To z jego podań dobre okazje bramkowe mieli w 15. i 18. min Patryk Klimala i Kamil Jóźwiak, ale gole nie padły. W 26. min Klimala znalazł się przed bramkarzem gości wbiegając z prawej strony w pole karne, ale i tym razem estoński golkiper Ingmar Paplavskis był lepszy.

Estończycy odważniej zagrali dopiero w końcówce tej połowy i niewiele brakowało, by wyrównali. Najpierw zepsuli jednak kontrę "dwa na jeden", potem Marko Lipp przestrzelił z kilku metrów, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.

Druga połowa zaczęła się od dobrej akcji Płachety i Pawła Tomczyka, który w przerwie zmienił kontuzjowanego Klimalę. Aktywny był Bartosz Bida, w 62. min po indywidualnej akcji strzelał z "szesnastki", ale estoński bramkarz to uderzenie obronił.

Trzy minuty później padł drugi gol dla Polski; Karol Fila efektownym uderzeniem pod poprzeczkę "zamknął" z prawej strony dośrodkowanie Płachety, przedłużone jeszcze głową przez Tomczyka.

W 80. min było już 3:0. Fila zagrał do Mateusza Bogusza, ten uderzył na bramkę, a najszybszy przy odbitej piłce był Jóźwiak i trafił do siatki. W 90. min pierwszą poważniejszą interwencję miał Kamil Grabara, broniąc płaski strzał z pola karnego. W odpowiedzi, już w doliczonym czasie gry, w polu karnym Estonii akcję Bogusza obrońca gości przerwał faulem, a pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Patryk Dziczek.

W grupie eliminacyjnej z polską reprezentacją, Łotyszami i Estończykami grają również: Bułgaria, Serbia i Rosja. Właśnie Rosjanie będą najbliższym przeciwnikiem drużyny trenera Czesława Michniewicza. Mecz zostanie rozegrany 11 października w Jekaterynburgu.

W eliminacjach do młodzieżowych mistrzostw Europy w 2021 roku uczestniczą 53 reprezentacje, podzielone na dziewięć grup. Awans wywalczą zwycięzcy oraz najlepszy zespół z drugiego miejsca. Pozostałe ekipy z drugich lokat zagrają w barażach o cztery ostatnie miejsca w turnieju finałowym, który zorganizują wspólnie Węgry i Słowenia. Po raz pierwszy w MME wystąpi 16 drużyn.

Polska - Estonia 4:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Przemysław Płacheta (6), 2:0 Karol Fila (65), 3:0 Kamil Jóźwiak (80), 4:0 Patryk Dziczek (90+4-karny)
Sędzia: Rohit Saggi (Norwegia)
Widzów: 6358
Skład reprezentacji Polski: Kamil Grabara – Karol Fila, Sebastian Walukiewicz, Jan Sobociński, Kamil Pestka – Kamil Jóźwiak (87. Patryk Szysz), Patryk Dziczek, Daniel Ściślak (69. Maciej Ambrosiewicz), Przemysław Płacheta (87. Marcin Listkowski) – Bartosz Bida (62. Mateusz Bogusz), Patryk Klimala (46. Paweł Tomczyk).