Transfer Drągowskiego hitem zimowego okienka
Drągowski opuścił rodzimą Ekstraklasę w latem 2016 roku, kiedy zamienił Jagiellonię Białystok na włoską Fiorentinę. W klubie z Florencji, a także w Empoli oraz Spezii wystąpił w sumie w 129 meczach Serie A. Przez ostatnie dwa lata grał w barwach Panathinaikosu Ateny. Powrót reprezentanta kraju do polskiej Ekstraklasy to jeden z hitów transferowych zimowego okienka.
Wychowanek MOSP Jagiellonia Białystok w drużynie narodowej wystąpił cztery razy, w tym w ostatnim spotkaniu z Maltą w eliminacjach do mistrzostw świata.
Pięciu bramkarzy w kadrze Widzewa
Drągowski wkrótce dołączy do łódzkiego zespołu, który przebywa na zgrupowaniu w Belek. W Widzewie będzie piątym bramkarzem w kadrze, obok Macieja Kikolskiego, Serba Veljko Ilicia, Jana Krzywańskiego i Antoniego Błockiego.
Nie udało mi się zdobyć mistrzostwa Polski z Jagiellonią, a bardzo chciałbym mieć w dorobku taki tytuł. Zrobię wszystko, żeby jak najszybciej podnieść puchar w Widzewie - powiedział piłkarz, który z łódzkim klubem związał się umową do 2029 roku.
Bartek to doświadczony i ograny w Europie zawodnik. Jego przyjście do Widzewa to na pewno duże wydarzenie. Celem dla niego będzie regularna gra, ale w pierwszej kolejności zadaniem będzie wywalczenie miejsca w bramce. Nikt nie da mu tego za darmo i Bartek ma tego świadomość - przyznał pełnomocnik zarządu Widzewa ds. sportu Dariusz Adamczuk.
Widzew pobił transferowy rekord Ekstraklasy
To czwarte wzmocnienie łódzkiej drużyny w zimowej przerwie. Wcześniej pozyskano Norwega Christophera Chenga z Sandefjord Fotball, byłego reprezentanta Danii i kapitana FC Kopenhaga Lukasa Leragera oraz reprezentanta Ghany Osmana Bukariego, którego sprowadzenie z amerykańskiego Austin FC według informacji mediów kosztowało ok. 5,5 mln euro, co jest absolutnym rekordem polskiej ligi.
Widzew w 18 rozegranych do tej pory ligowych meczach zdobył 20 punktów i zajmuje 15. miejsce w tabeli Ekstraklasy. Tegoroczne występy ligowe zainauguruje 31 stycznia, gdy podejmie Jagiellonię Białystok.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
