Do stolicy Małopolski nie pojechali Adam Duda, Kacper Łazaj, Paweł Nowak i Vytautas Andriuskevicius. Dwaj ostatni mieli spory udział przy bramkach zdobytych przez Piasta, natomiast 17-letni Łazaj jest chory.

Reklama

Do Krakowa polecą natomiast Piotr Wiśniewski, Łukasz Kacprzycki, Piotr Grzelczak i Deleu, który po raz pierwszy w tym sezonie znalazł się w meczowej kadrze. W sierpniu 2011 roku gdańszczanie pokonali na wyjeździe Wisłę 1:0, a zwycięską bramkę zdobył wówczas Wiśniewski.

Nie mam nic przeciwko temu, abyśmy powtórzyli tamten rezultat. Jestem pewien, że jeśli zagramy z podobnym nastawieniem i konsekwencją jak w wyjazdowych meczach w Szczecinie i Kielcach to z powodzeniem powalczymy o punkty. Nie możemy natomiast dopuścić do takiej sytuacji jak w konfrontacji z Piastem. Wiadomo, że piłka nożna jest grą błędów, ale takich gaf nie wolno nam więcej popełnić - powiedział PAP gdański szkoleniowiec.

W tym sezonie biało-zieloni zdecydowanie lepiej radzą sobie na wyjeździe, gdzie odnieśli komplet dwóch zwycięstw. Z kolei na PGE Arenie Gdańsk lechiści przegrali oba spotkania.

Jeszcze gorzej rozpoczęła rozgrywki Wisła, która poniosła porażki w dwóch ostatnich meczach i zdobyła do tej pory tylko cztery punkty. To dopiero początek sezonu i po pierwszych spotkaniach nie wolno wyciągać zbyt pochopnych wniosków. Nasi najbliżsi rywali byli absolutnie równorzędnym przeciwnikiem dla Pogoni, a w Szczecinie przegrali przecież przez ewidentne błędy sędziego - zauważył Kaczmarek.

Trener gdańskiego zespołu ma bardzo pochlebne zdanie o ekipie "Białej Gwiazdy". To drużyna o bardzo dużym potencjale, zwłaszcza w ataku. Zresztą w każdej formacji krakowianie mają wartościowych zawodników, jak Pareiko, Głowacki, Sobolewski, Melikson, Wilk czy Genkow. Wisła zawsze walczy o najwyższe cele i podobnie powinno być w tym sezonie. My zamierzamy pokrzyżować rywalom szyki, jednak aby zrealizować ten plan musimy zagrać z takim samym nastawieniem jak w dwóch wcześniejszych wyjazdowych potyczkach z Pogonią i Koroną - podsumował Bogusław Kaczmarek.