Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski tłumaczy się z samobója. Oto, co powiedział napastnik Barcelony

22 stycznia 2026, 08:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lewandowski tłumaczy się z samobója. Oto, co powiedział napastnik Barcelony
Lewandowski tłumaczy się z samobója. Oto, co powiedział napastnik Barcelony/PAP
Mecz Ligi Mistrzów ze Slavią Praga dla Roberta Lewandowskiego miał słodko-gorzki smak. Polak dwa razy umieścił piłkę w bramce, ale jedno z trafień było golem samobójczym. Po meczu napastnik Barcelony opowiedział jak do tego doszło.

Barcelona wykonała plan

W stolicy Czech Barcelona wygrała 4:2, ale zwycięstwo nie było łatwo. Gospodarze postawili się faworyzowanym rywalom. Zwłaszcza w pierwszej połowie mocno utrudniali życie Lewandowskiemu i jego kolegom. Dodatkowo mistrzom Hiszpanii nie pomagała pogoda.

Trzeba było się zaadaptować do takich warunków, do miejscowych temperatur, ale też do boiska. To nie jest normalne, żeby grać przy minus siedmiu, ośmiu stopniach. W drugiej połowie złapaliśmy już właściwy rytm, mieliśmy to bardziej pod kontrolą. Wygraliśmy, strzeliliśmy cztery bramki, więc plan wykonany - zaznaczył Lewandowski.

Lewandowski chciał pomóc, a skończyło się samobójem

Dla Lewandowskiego był to szczególnie trudny mecz. Obrońcy Slavii mocno uprzykrzali czas na boisku. W pierwszej części spotkania skutecznie wyłączyli go z gry. Co prawda 37-latek umieścił piłkę w siatce, ale trafił nie do właściwej bramki. Do niefortunnej interwencji doszło w 44. minucie. Lewandowski cofnął się w pole karne Barcelony i po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił samobója. W drugiej połowie kapitan reprezentacji Polski zrehabilitował się. W 71. minucie trafił do właściwej bramki.

Mam dwie bramki: w pierwszej i drugiej połowie, więc jest okej. Widziałem, że już wcześniej piłki były wrzucane na bliższy słupek i mieliśmy z tym problem. Chciałem pomóc, ale tak naprawdę nie do końca wiem, gdzie ta piłka się odbiła, jak ona w ogóle wpadła do bramki. Czasami tak bywa, ale... kolejna bramka, można ją sobie zaliczyć - powiedział Lewandowski w rozmowie z Canal+Extra.

Pierwszy gol Lewandowskiego w obecnej edycji Ligi Mistrzów

Najlepszy polski piłkarz dopiero w środowy wieczór strzelił swojego pierwszego gola w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Bramka zdobyta w 7. kolejce rozgrywek przeciwko Slavii była 106. trafieniem w historii występów Lewandowskiego w Champions League.

We wcześniejszych meczach tych sytuacji za wiele nie było, a dzisiaj już trochę więcej strzałów. Z każdą minutą czułem się coraz pewniej na boisku, zaadaptowałem się do warunków i coraz łatwiej mi się grało. Można powiedzieć: "Uff!", bo jest kolejna Liga Mistrzów z bramką. Mam nadzieję, że teraz już pójdzie z górki i będzie dużo łatwiej - zakończył Lewandowski.

Barcelona gra o bezpośredni awans

Przed ostatnią kolejką zasadniczej fazy Ligi Mistrzów, która zostanie rozegrana w następną środę, Barcelona ma 13 punktów i jest na dziewiątej pozycji. Aby awansować bezpośrednio do 1/8 finału musi zakończyć fazę ligową w pierwszej ósemce. Zespoły z lokat 9-24 będą walczyć o tę rundę w barażach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj