Lech w pierwszej połowie stracił Gumnego i gola
Rewanż w Belgradzie od samego początku nie układał się dobrze dla Lecha. Już w 8. minucie Niels Frederiksen był zmuszony dokonać pierwszej zmiany w składzie. Kontuzji doznał Robert Gumny i obrońca "Kolejorza" został zastąpiony na murawie przez Filipa Szymczaka.
Lech tylko dzięki ofiarnym interwencjom Bartosza Mrozka długo zachowywał czyste konto.
Bramkarz mistrzów Polski skapitulował dopiero w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy. Gospodarze prowadzenie objęli po perfekcyjnie wykonanym rzucie karnym przez Cherifa Ndiaye.
Lech nie wykorzystał gry w przewadze
Po przerwie Lech przejął inicjatywę. Poznaniacy częściej byli przy piłce i próbowali doprowadzić do remisu. Od 57. minuty grali z przewagą jednego zawodnika, po tym jak czerwoną kartką został ukarany Rodrigo. Osłabienie rywala goście wykorzystali w już po upływie regulaminowych 90. minut. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego do remisu doprowadził Mikael Ishak.
Lech zagra o awans do Ligi Europy
Serbowie w 4. rundzie walki o fazę ligową Champions League zmierzą się z Pafos FC. Cypryjski zespół w dwumeczu okazał się lepszy od Dynama Kijów. Natomiast Lech po odpadnięciu z eliminacji do Ligi Mistrzów teraz trafi do decydującej rundy kwalifikacji Ligi Europy, a jego przeciwnikiem będzie KRC Genk. Jeśli "Kolejorz" przegra rywalizację z belgijską drużyną, to będzie grał w fazie ligowej Ligi Konferencji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.