Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasiak z igrzyskach olimpijskich wróci bogatszy. Srebrny medal ma konkretną wartość

10 lutego 2026, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasiak wzbogacił się na igrzyskach olimpijskich. Srebrny medal ma konkretną wartość
Tomasiak wzbogacił się na igrzyskach olimpijskich. Srebrny medal ma konkretną wartość/PAP
Premię pieniężną, nagrody rzeczowe i tzw. emeryturę olimpijską zapewnił sobie Kacper Tomasiak na igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Polski skoczek narciarski w Predazzo w konkursie na normalnym obiekcie zdobył srebrny medal, który ma swoją konkretną wartość.

19-latek już zapewnił sobie emeryturę

Tomasiak, który 20 stycznia skończył zaledwie 19 lat, już zapewnił sobie świadczenie olimpijskie. Według danych Ministerstw Sportu i Turystyki aktualnie pobierają je 624 osoby, a w 2026 roku to świadczenie wynosi 5116,99 złotych netto.

Tzw. emerytura olimpijska przysługuje medalistom igrzysk, zawodów "Przyjaźń 84" oraz olimpiady szachowej, którzy ukończyli 40 lat, mają polskie obywatelstwo, są niekarani i nie byli zdyskwalifikowani za doping w wymiarze większym niż 24 miesiące lub więcej niż raz. Otrzymują ją byli zawodnicy, którzy nie kontynuują kariery sportowej poprzez uczestnictwo w zawodach organizowanych przez polskie związki sportowe.

W celu otrzymania świadczenia należy złożyć wniosek do MSiT. Rodzaj i liczba zdobytych medali nie mają wpływu na jego wysokość, która jest stała dla wszystkich uprawnionych.

400 tys. zł w gotówce oraz 200 tys. w tokenach od PKOl

Za srebrny medal Tomasiak otrzyma także nagrody z Polskiego Komitetu Olimpijskiego i MSiT. Premie finansowe dla wicemistrzów olimpijskich z PKOl wynoszą 400 tys. zł w gotówce oraz 200 tys. w tokenach. Ponadto młody skoczek otrzyma obraz, voucher na wakacje oraz biżuterię o wartości do 2000 zł. Łączna premia z resortu sportu, również częściowo rozłożona na 24 raty stypendialne po 15 427,26 zł, wyniesie 448 495,92 zł. Jednorazowa nagroda to 78 241,68 zł.

Tomasiak może wrócić z Włoch jeszcze bogatszy

Tomasiak zajął drugie miejsce w poniedziałkowym konkursie na skoczni normalnej, tracąc zaledwie 3,4 pkt do triumfatora, Niemca Philippa Raimunda.

Polak ma szansę powiększyć zyski finansowe, bowiem wystartuje w igrzyskach jeszcze w konkursie mikstów, duetów oraz na dużej skoczni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁzy Świątek na Wimbledonie. Rozpłakała się po meczu z Townsend »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj