Wielki faworyt bez olimpijskiego medalu
Olimpijski konkurs skoków narciarskich miał emocjonujący przebieg. Końcowa klasyfikacja jest wielką niespodzianką nawet dla największych znawców dyscypliny. Na taki skład podium raczej nikt nie stawiał.
Największym zaskoczeniem brak na nim aktualnego lidera Pucharu Świata. Domen Prevc był murowanym faworytem do medalu. Większość ekspertów była przekonana, że Słoweniec na igrzyskach olimpijskich sięgnie po złoty krążek. Ostatecznie 26-latek ukończył rywalizację na 6. miejscu.
Tomasiak sprawcą wielkiej sensacji
Autorem drugiej niespodzianki był Kacper Tomasiak. Na naszego młodego skoczka narciarskiego nikt nie stawiał. 19-latek spisał się kapitalnie i sensacyjnie został wicemistrzem olimpijskim.
Niemiec zna tylko jedno polskie słowo
Polak ustąpił jedynie reprezentantowi Niemiec. Raimund po swoim największym triumfie w karierze zaskoczył znajomością języka polskiego. Choć trzeba zaznaczyć, że jego słownictwo nie jest zbyt bogate.
Na konferencji prasowej jedna z dziennikarek zasugerowała, by skoczkowie udzielali odpowiedzi po angielsku. Niemiec patrząc na Tomasiaka zaskakująco stwierdził: Może być, bo po polsku znam tylko jedno słowo: "ku**a" - wypalił mistrz olimpijski w skokach narciarskich, o czym informuje "Przegląd Sportowy Onet".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.