Żurek szybszy od Estończyka
Na liście startowej było 30 zawodników, którzy rywalizowali w 15 parach. Żurek pobiegł w ostatniej razem z Estończykiem Martenem Liivem. Polak pierwszy minął linię mety, ale jego czas wystarczył tylko do zajęcia czwartego miejsca. Do podium zabrakło mu 0,07 s.
Żurek będzie miał jeszcze jedną szansę na olimpijski medal. Polak pobiegnie na swoim koronnym dystansie 500 m.
Faworyt nie zawiódł
Mistrzem olimpijskim został Jordan Stolz. Wielki faworyt nie zawiódł. Amerykanin w tym sezonie jest najlepszy na trzech dystansach: 500 m, 1000 m i 1500 m. Pierwszy złoty krążek już ma.
Stolz wynikiem 1.06,28 pobił rekord olimpijski. Srebrny medal zdobył Holender Jenning de Boo, który przegrał z nim w bezpośrednim pojedynku o pół sekundy. Brąz wywalczył Chińczyk Zhongyan Ning.
Austriak przeszkodził Polakowi
Podczas rywalizacji o medale na dystansie 1000 m doszło do kontrowersji. Holender Joep Wennemars, któremu przeszkodził w biegu rywal z Chin Lian Ziwen, powtarzał swój start, ale nie poprawił wyniku.
Również Piotr Michalski został wytrącony z rytmu, gdy drogę zajechał mu Austriak Gabriel Odor, później zdyskwalifikowany. Polak nie zdecydował się na powtórny start i zakończył zmagania na 25. miejscu. Marek Kania był 23.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.