Dziennik Gazeta Prawana logo

Magdalena Fręch o włos od sprawienia wielkiej sensacji w Dubaju [WIDEO]

21 lutego 2024, 13:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Magdalena Fręch
Magdalena Fręch/East News
Magdalena Fręch zagrała kapitalny mecz. Polka była o włos od pokonania czwartej rakiety świata. Niestety w końcówce decydującego seta zabrakło jej sił i w efekcie musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny. Tenisistka z Kazachstanu wygrała 7:6 (7-5), 3:6, 6:4 i to ona zagra w ćwierćfinale turnieju WTA w Dubaju. 

Rybakina, która w sobotę przegrała z Igą Świątek w finale turnieju WTA w Dausze, była zdecydowaną faworytką spotkania z 53. na świecie Fręch. Polka dostała się do turnieju głównego przez kwalifikacje, a potem wyeliminowała Rosjankę Jekaterinę Aleksandrową (nr 14.) oraz Chorwatkę Petrę Martic.

W końcówce meczu Rybakina wrzuciła najwyższy bieg

Pierwszy set był pasjonujący i zacięty. Polka w tie-breaku prowadziła już 5:2 i miała rywalkę na "widelcu". Rybakina jednak w kluczowym momencie wygrała pięć punktów z rzędu. Tym samym przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. 

W drugiej partii nasza zawodniczka dała lekcję tenisa faworyzowanej przeciwniczce. Po kapitalnej grze wygrała 6:3. 

Wielkich emocji nie zabrakło w decydującym secie. Podobnie jak w pierwszej partii obie tenisistki szły "łeb w łeb". Wyrównana walka trwała do stanu 4:4. Wtedy Rybakina najpierw przy swoim podaniu wygrała gema do zera, a po chwili przełamała serwis Polki i było po meczu. 

Fręch znów się nie udało

Był to drugi pojedynek tych zawodniczek. W pierwszym, w Tajwanie w 2018 roku, również lepsza była Rybakina. Fręch nie udało się wygrać żadnego z 12 dotychczasowych spotkań z rywalkami z pierwszej "10" rankingu WTA.

Ćwierćfinałową rywalką Rybakiny będzie mająca polskie korzenie Włoszka Jasmine Paolini, która pokonała rozstawioną z numerem ósmym Greczynkę Marię Sakkari 6:4, 6:2.

Wynik 3. rundy (1/8 finału) gry pojedynczej:
Jelena Rybakina (Kazachstan, 4) - Magdalena Fręch (Polska) 7:6 (7-5), 3:6, 6:4

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. "Black-out" reprezentacji Norwegii w meczu z Senegalem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj