Drugie miejsce na torze w Soczi zajął partner Hamiltona z teamu - Fin Valtteri Bottas. Trzeci był reprezentant Monako Charles Leclerc z Ferrari.

Reklama

Hamilton umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej cyklu. Bottas jest drugi, a Leclerc - trzeci.

Do ok. połowy dystansu wyścig układał się po myśli włoskiego teamu: prowadził Niemiec Sebastian Vettel, a drugi był Leclerc. Jednak w bolidzie tego pierwszego doszło do awarii silnika. Sędziowie zdecydowali o wprowadzeniu wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, co praktycznie wszyscy kierowcy wykorzystali na zmianę opon. W zamieszaniu największą korzyść odnieśli Hamilton i Bottas, którzy wyprzedzili Leclerca.

Zawodnicy Williamsa wycofali się prawie równocześnie z Vettelem. Kubica jechał na ostatniej, 18. pozycji, Russell trzymał się w połowie drugiej dziesiątki. Na jednym z zakrętów Brytyjczyk nie zapanował jednak nad samochodem i uderzył w bandę.

Z kolei Kubica zjechał do alei serwisowej i wysiadł z bolidu. Jak poinformowano na oficjalnej stronie internetowej Formuły 1, była to decyzja brytyjskiego teamu, ale szczegóły nie są znane.

Russell nie ukończył wyścigu po raz drugi z rzędu. Dotychczas w tym sezonie na mecie zawsze był przynajmniej jeden z kierowców Williamsa.