Fatalny początek Barcelony

Przed pierwszym gwizdkiem na Camp Nou pytanie brzmiało: nie czy Barcelona wygra, ale ile strzeli goli. Gospodarze byli zdecydowanym faworytem. Mecz jednak zaczął się dla nich fatalnie. Drużyna Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego od 4. minuty przegrywała 0:1.

Reklama

Goście przechwycili piłkę na środku boiska. Mohamed Elyounoussi popisał się idealnym podanie, po którym Viktor Dadason znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Barcelony. Islandczyk zachował zimną krew i Joan Garcia nie miał szans na skuteczną interwencję.

Kotarski zamurował bramkę, ale tylko do przerwy

Katalończycy od razu rzucili się do odrabiania straty. Chwilę później powinno być remis. Jednak stuprocentowej okazji nie wykorzystał Lewandowski. Jego strzał obronił Dominik Kotarski. Chorwacki bramkarz w pierwszej połowie był koszmarem dla graczy Barcelony. Kilkukrotnie wygrywał z nimi pojedynki i ratował swoją drużynę przed stratą gola.

25-latek do przerwy bezapelacyjnie był bohaterem swojej drużyny. To dzięki niemu po pierwszej połowie duński zespół schodził do szatni z jednobramkową przewagą.

Lewandowski odczarował bramkę Kotarskiego

Po zmianie stron ataki Barcelony nie słabły, a jej gracze znaleźli receptę na pokonanie Kotarskiego. Jako pierwszy uczynił to Lewandowski.

Polak trafił do siatki rywali tuż po rozpoczęciu drugiej połowy. Lamine Yamal wyłożył mu piłkę jak na tacy, a kapitan naszej kadry tym razem już nie zmarnował okazji. To jego 107. gol w historii występów w Lidze Mistrzów.

Reklama

Raphinha wyręczył Lewandowskiego

To był dopiero początek. Lewandowski rozwiązał worek z golami dla mistrzów Hiszpanii. Autorem drugiej bramki był Yamal. 18-letni gwiazdor Barcelony miał trochę szczęścia w tej sytuacji. We wpisaniu się na listę strzelców pomógł mu rykoszet.

Lewandowski miał swój udział przy trzecim golu dla Katalończyków. Napastnik Barcelony dość przypadkowo został faulowany w polu karnym i sędzia podyktował "jedenastkę" dla gospodarzy. Polak jednak nie podszedł do piłki ustawionej na "wapnie". Tym razem 37-latka wyręczył Raphinha. Brazylijczyk mocnym uderzeniem podwyższył wynik na 3:1.

Spalony uratował rywala Szczęsnego

Lewandowski mecz rozpoczął w podstawowym składzie i na boisku przebywał do 82. minuty. Kilka chwil później wynik spotkania na 4:1 fantastycznym strzałem z dystansu ustalił Marcus Rashford.

Tuż przed upływem regulaminowych 90. minut piłkarze z Kopenhagi umieścili piłkę w bramce Barcelony, ale trafienie nie zostało zaliczone, bo wcześniej był spalony. Trzeba odnotować, że w tej sytuacji nie popisał się rywal Wojciecha Szczęsnego (cały mecz oglądał z ławki rezerwowych) do miejsca w składzie, który minął się z futbolówką.

16. drużyn o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów powalczy w barażach

Środowa kolejka była ostatnią serią gier fazy zasadniczej rozgrywek Ligi Mistrzów. Osiem pierwszych drużyn w tabeli zapewniło sobie bezpośredni awans do 1/8 finału. 16 kolejnych w lutym zagra w barażach. Wśród nich są m.in. Real Madryt, Paris Saint-Germain i Inter Mediolan.

Losowanie par barażowych o 1/8 finału - w piątek. Spotkania tej fazy zaplanowano na 17/18 i 24/25 lutego. Terminy 1/8 finału to 10/11 i 17/18 marca.

  • Wynik 8. kolejki Ligi Mistrzów
  • Ajax Amsterdam - Olympiakos Pireus 1:2
  • Arsenal Londyn - Kajrat Ałmaty 3:2
  • Athletic Bilbao - Sporting Lizbona 2:3
  • Atletico Madryt - Bodoe/Glimt 1:2
  • Barcelona - FC Kopenhaga 4:1
  • Bayer Leverkusen - Villarreal 3:0
  • Benfica Lizbona - Real Madryt 4:2
  • Borussia Dortmund - Inter Mediolan 0:2
  • Club Brugge - Olympique Marsylia 3:0
  • Eintracht Frankfurt - Tottenham Hotspur 0:2
  • Liverpool - Karabach Agdam 6:0
  • Manchester City - Galatasaray Stambuł 2:0
  • AS Monaco - Juventus Turyn 0:0
  • Napoli - Chelsea Londyn 2:3
  • Pafos - Slavia Praga 4:1
  • Paris Saint-Germain - Newcastle United 1:1
  • PSV Eindhoven - Bayern Monachium 1:2
  • Union St. Gilloise - Atalanta Bergamo 1:0