Pierwszy raz od wielu kolejek trener Pogoni Kosta Runjaic dokonał zmian w podstawowej jedenastce. Jedna z nich była wymuszona pauzą za kratki Sebastiana Kowalczyka. Zastąpił go na skrzydle Guarrotxena. Ponadto poobijany po meczu reprezentacji Gruzji Lasza Dwali nie znalazł się nawet w meczowej osiemnastce. Na boisku w jego miejsce wyszedł Mariusz Malec.

„Miedź gra podobnie do nas. Czeka nas trudne spotkanie” – przestrzegał szczeciński szkoleniowiec i początkowe fazy meczu to potwierdziły.

Legniczanie grali otwarcie i agresywnie. W efekcie Sebastian Walukiewicz dwukrotnie wyręczał Łukasza Załuskę nie dopuszczając do utraty bramki. Najpierw w 9. minucie po zamieszaniu na polu karnym Pogoni młody stoper wybił głową piłkę zmierzającą do siatki. Potem w 27. min przeciął lot piłki wybijając na róg uderzenie Juana Camary.

Po drugiej stronie boiska brylował bramkarz Anton Kanibołocki - najpierw sparował na róg strzał z rzutu wolnego Zvonimira Kozulja, a chwilę później wybił spod poprzeczki główkę Adama Buksy.

Sytuacji strzeleckich w pierwszej części meczu nie było zbyt wiele, ale goście z Legnicy na pewno nie sprawiali wrażenia takich, którzy przyjechali do Szczecina byle nie przegrać.

Na początku drugiej połowy szczecinianie mieli doskonałą sytuację do objęcia prowadzenia, kiedy Kornel Osyra ograł własnego bramkarza i Kozuljowi zabrakło dwóch metrów, by wepchnąć piłkę do pustej bramki.

Druga połowa zaczęła się sennie. Pogoń próbowała atakować, ale pozycyjnie nie miała pomysłu na konstruktywne akcje. Goście się bronili i rzadko przesuwali większą liczbą graczy pod pole karne portowców. Kiedy to już zrobili, nadziali się na kontrę obcokrajowców w barwach szczecińskich.

Na połowie boiska Spas Delew wypuścił prostopadłym podaniem Guarrotxenę, Hiszpan przebiegł kilkadziesiąt metrów, ominął w polu karnym Kanibołockiego i strzelił do pustej bramki. Był to pierwszy gol byłego zawodnika Athletic Bilbao w polskiej ekstraklasie, ale nie ostatni w niedzielnym meczu.

W 82. min Hiszpan dobił legniczan, gdy po przepuszczeniu przez Adama Buksę prostopadłej piłki zagrywanej przez Davida Steca z 16 metrów strzelił w okienko bramki Miedzi.

Kilkanaście sekund później miał szansę na hat tricka, gdy efektowną przewrotką strzelał na bramkę gości, ale tym razem Kanibołocki nie dał się zaskoczyć. W 90. minucie Runjaic zdjął Guarrotxenę z boiska, by kibice pożegnali go specjalnym aplauzem jako bohatera meczu.

Pogoń zdobywając trzy punktu jest coraz bliżej ligowej czołówki. Legniczanom kolejna porażka komplikuje sytuację w walce o utrzymanie w ekstraklasie.

Pogoń Szczecin - Miedź Legnica 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Iker Guarrotxena (64), 2:0 Iker Guarrotxena (82)
Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Kamil Drygas. Miedź Legnica: Fran Cruz, Borja Fernandez, Juan Camara, Kornel Osyra
Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Widzów: 6 833
Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska - David Niepsuj (82. David Stec), Sebastian Walukiewicz, Mariusz Malec, Hubert Matynia - Iker Guarrotxena (90. Dawid Błanik), Tomas Podstawski, Kamil Drygas, Radosław Majewski (46. Spas Delew), Zvonimir Kozulj - Adam Buksa
Miedź Legnica: Anton Kanibołocki - Grzegorz Bartczak, Kornel Osyra, Fran Cruz, Aleksandar Miljkovic - Juan Camara, Adrian Purzycki, Wojciech Łobodziński (71. Mateusz Szczepaniak), Borja Fernandez - Fabian Piasecki (81. Mateusz Piątkowski), Petteri Forsell (65. Henrik Ojamaa)